Spis treści:
- Co to jest radon i skąd bierze się w domu?
- Jak radon przedostaje się przez fundamenty?
- Radon a podłoga na gruncie i piwnica
- Jak zmierzyć radon w domu?
- Dlaczego jednodniowy pomiar radonu może wprowadzać w błąd?
- Jaki poziom radonu jest dopuszczalny w Polsce?
- Jaki poziom radonu obowiązuje w Unii Europejskiej?
- Czy w całej Polsce występuje takie samo ryzyko radonowe?
- Jak zabezpieczyć nowy dom przed radonem?
- Wentylacja podłoża i depresuryzacja pod płytą
- Jak pozbyć się radonu z istniejącego domu?
- Czy sama wentylacja wystarczy?
- Czy warto zbadać działkę przed budową?
- Radon w domu - kiedy rzeczywiście warto działać?
Co to jest radon i skąd bierze się w domu?
Radon jest naturalnie występującym gazem promieniotwórczym. Powstaje w kolejnych przemianach promieniotwórczych uranu znajdującego się w skałach i glebie. Bezpośrednim jego „poprzednikiem” w szeregu przemian jest rad. Radon jest gazem bezbarwnym, bezwonnym i pozbawionym smaku, dlatego jego obecności nie można wykryć bez wykonania pomiaru.
Na otwartej przestrzeni radon zazwyczaj szybko się rozprasza i występuje w niewielkich stężeniach. Inaczej może wyglądać sytuacja pod budynkiem. Gaz uwalniający się z gruntu przedostaje się do przestrzeni znajdujących się przy fundamentach, a następnie może być zasysany do wnętrza domu. Główny Inspektorat Sanitarny wskazuje właśnie grunt jako jedno z podstawowych źródeł radonu występującego w budynkach.
Samo występowanie radonu w glebie nie oznacza jeszcze, że jego stężenie w konkretnym domu będzie wysokie. Znaczenie mają między innymi budowa geologiczna terenu, przepuszczalność gruntu, sposób posadowienia budynku, szczelność podłogi i fundamentów oraz działanie wentylacji.
Dlatego dwa domy stojące stosunkowo blisko siebie mogą mieć zupełnie inne wyniki pomiarów. Oficjalne materiały PAA podkreślają również, że nawet mapa ryzyka radonowego nie zastępuje pomiaru wykonanego w konkretnym budynku.
Jak radon przedostaje się przez fundamenty?
W praktyce problemem nie jest to, że radon „przenika przez wszystko”, lecz to, że powietrze gruntowe znajduje drogi prowadzące do wnętrza budynku.
W ogrzewanym domu często występuje niewielkie podciśnienie względem gruntu. Powstaje ono między innymi na skutek działania wentylacji oraz efektu kominowego. Budynek może wówczas w pewnym stopniu zasysać powietrze znajdujące się pod fundamentami. Jeżeli powietrze to zawiera radon, gaz dostaje się razem z nim do pomieszczeń.
Najbardziej charakterystycznymi drogami przenikania radonu są:
- pęknięcia płyty lub posadzki na gruncie i rysy w fundamentach,
- nieszczelne połączenie podłogi ze ścianą fundamentową,
- przejścia rur wodnych, kanalizacyjnych, przewodów elektrycznych oraz innych instalacji,
- studzienki, kanały instalacyjne i odpływy,
- nieuszczelnione dylatacje,
- fragmenty piwnicy z odsłoniętym gruntem,
- nieszczelności występujące przy starych fundamentach i posadzkach.
Państwowa Agencja Atomistyki wymienia jako typowe drogi migracji między innymi spękania fundamentów i podłóg, szczeliny wokół rur i kabli, kanalizację oraz naturalne podłogi piwniczne wykonane z ziemi, żwiru lub gruzu.
Szczególnej uwagi wymagają więc piwnice oraz pomieszczenia położone bezpośrednio na gruncie. Nie oznacza to jednak, że radon pozostaje wyłącznie w piwnicy. Powietrze przemieszcza się między kondygnacjami, dlatego przy odpowiednich warunkach radon może docierać również wyżej.
Radon a podłoga na gruncie i piwnica
Nowoczesna podłoga na gruncie może stanowić bardzo dobrą barierę dla powietrza gruntowego, pod warunkiem że została właściwie zaprojektowana i starannie wykonana. Sam beton nie powinien być jednak traktowany jako kompletne zabezpieczenie przed radonem.
Znaczenie mają przede wszystkim ciągłość warstw izolacyjnych i szczelność wszystkich miejsc, w których konstrukcja zostaje przebita instalacjami. Nawet bardzo dobra membrana przeciwradonowa niewiele pomoże, jeśli zostanie przecięta przy wykonywaniu kanalizacji, uszkodzona podczas kolejnego etapu robót albo pozostaną nieuszczelnione połączenia między jej arkuszami.
Jeszcze większą uwagę warto zwrócić na stare piwnice. Nierówne posadzki, spękany beton, fundamenty z kamienia oraz fragmenty odsłoniętego gruntu mogą tworzyć wiele dróg napływu powietrza gruntowego. PAA wskazuje m.in. możliwość przykrycia odsłoniętej gleby szczelną membraną oraz uszczelniania połączenia ściany fundamentowej z podłogą.
Jak zmierzyć radon w domu?
Stężenie radonu określa się najczęściej w bekerelach na metr sześcienny powietrza – Bq/m³. Jeden bekerel odpowiada jednej przemianie promieniotwórczej w ciągu sekundy.
Dla właściciela domu najprostszą metodą jest zastosowanie pasywnego detektora radonu, najczęściej detektora śladowego. Niewielkie urządzenie pozostawia się w pomieszczeniu przez określony czas, a następnie wysyła do laboratorium, które odczytuje zapisane ślady promieniowania.
GIS wskazuje, że do określania średniorocznego stężenia radonu stosuje się detektory śladowe umieszczone w komorach dyfuzyjnych.
Detektory umieszcza się przede wszystkim w pomieszczeniach, w których mieszkańcy spędzają dużo czasu, zwłaszcza na najniższej użytkowanej kondygnacji. Nie powinny znajdować się bezpośrednio przy otwartym oknie, nawiewniku, grzejniku czy w miejscu intensywnego przepływu powietrza. Należy zawsze przestrzegać instrukcji laboratorium dostarczającego detektor.
Istnieją również elektroniczne mierniki radonu prowadzące pomiar ciągły. Ich zaletą jest możliwość obserwowania zmian z godziny na godzinę lub z dnia na dzień. Są bardzo przydatne na przykład podczas sprawdzania, czy zmiana sposobu wentylowania budynku wpływa na stężenie gazu. Przy ocenie średniego długookresowego narażenia najważniejszy pozostaje jednak odpowiednio długi okres badania.
Dlaczego jednodniowy pomiar radonu może wprowadzać w błąd?
Stężenie radonu nie jest stałe. Potrafi zmieniać się zarówno w ciągu doby, jak i wraz z porą roku. Wpływają na nie temperatura, ciśnienie atmosferyczne, opady, wiatr, działanie wentylacji oraz sposób użytkowania domu.
Może się więc zdarzyć, że elektroniczny miernik pokaże jednego dnia 80 Bq/m³, a kilka dni później 250 Bq/m³. Żaden z tych pojedynczych odczytów nie musi dobrze przedstawiać średniego poziomu występującego w domu przez cały rok.
W materiałach kampanii PAA „Poznaj radon” zaleca się, aby domowy pomiar trwał minimum miesiąc, a najlepiej około trzech miesięcy. Pomiary prowadzi się szczególnie w sezonie grzewczym, od października do marca, kiedy warunki sprzyjają wykrywaniu podwyższonego stężenia radonu.
Kilku- lub kilkunastodniowy pomiar może być natomiast bardzo użyteczny jako badanie orientacyjne. Jeżeli pokazuje wyraźnie podwyższone wartości, warto następnie przeprowadzić pomiar długoterminowy.
Jaki poziom radonu jest dopuszczalny w Polsce?
W obowiązującym obecnie tekście ustawy – Prawo atomowe określono poziom odniesienia dla średniorocznego stężenia radonu wynoszący 300 Bq/m³. Dotyczy on zarówno miejsc pracy znajdujących się wewnątrz pomieszczeń, jak i pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi. Wynika to wprost z art. 23b ustawy.
Warto zwrócić uwagę na używane w przepisach pojęcie: jest to poziom odniesienia, a nie granica rozdzielająca powietrze całkowicie bezpieczne od niebezpiecznego.
Radon jest czynnikiem, dla którego ryzyko zdrowotne zależy od wielkości i czasu narażenia. Dlatego celem powinno być utrzymywanie jego stężenia na możliwie niskim, rozsądnie osiągalnym poziomie, a nie wyłącznie zejście z wynikiem minimalnie poniżej 300 Bq/m³.
Także obowiązujące Warunki Techniczne stanowią, że średnie roczne stężenie radonu w pomieszczeniach budynku przeznaczonego na stały pobyt ludzi nie może przekraczać wartości wynikającej z przepisów odrębnych.
Jaki poziom radonu obowiązuje w Unii Europejskiej?
Podstawę europejskich regulacji stanowi dyrektywa Rady 2013/59/Euratom. Zgodnie z jej art. 74 państwa członkowskie powinny ustanowić krajowe poziomy odniesienia dla stężenia radonu wewnątrz budynków, przy czym dla średniej rocznej poziom ten nie może być wyższy niż 300 Bq/m³.
Polskie 300 Bq/m³ odpowiada więc maksymalnej wartości poziomu odniesienia przewidzianej przez regulacje europejskie.
Przekroczenie 300 Bq/m³ nie jest powodem do paniki ani do natychmiastowego opuszczenia budynku. Jest natomiast sygnałem, że wynik należy potraktować poważnie, potwierdzić reprezentatywnym pomiarem i zaplanować działania obniżające stężenie.
Czy w całej Polsce występuje takie samo ryzyko radonowe?
Nie. Ilość uranu i radu w podłożu oraz właściwości geologiczne różnią się w zależności od regionu.
Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 18 czerwca 2020 r. wskazuje 27 powiatów, na których średnioroczne stężenie radonu w znacznej liczbie budynków może przekraczać poziom odniesienia. Największa grupa takich terenów znajduje się w województwie dolnośląskim; wskazano również wybrane powiaty m.in. w województwach podkarpackim, opolskim, świętokrzyskim, lubelskim i śląskim.
Nie należy jednak interpretować tej listy jako mapy dzielącej Polskę na miejsca „z radonem” i „bez radonu”. Radon może pojawić się również poza wskazanymi powiatami. PAA zaznacza, że dokładne stężenie w konkretnym budynku można ustalić dopiero na podstawie pomiaru.
Jak zabezpieczyć nowy dom przed radonem?
Zabezpieczenie przed radonem jest zdecydowanie prostsze na etapie budowy niż po wykończeniu domu. Szczególnie na terenie o podwyższonym potencjale radonowym warto już podczas projektowania przeanalizować sposób posadowienia oraz drogi prowadzenia instalacji.
Podstawowym rozwiązaniem jest ciągła i szczelna warstwa przeciwradonowa oddzielająca wnętrze budynku od gruntu. Mogą być do tego stosowane odpowiednio dobrane membrany, folie lub materiały bitumiczne. Najważniejsza jest nie tylko sama nazwa produktu, lecz szczelność całego systemu.
Łączenia materiału należy wykonać zgodnie z technologią producenta, a miejsca przejść kanalizacji, wodociągu, przewodów elektrycznych czy innych instalacji wymagają starannego uszczelnienia. PAA podkreśla, że bariera nie może być uszkodzona, a jej połączenia muszą pozostać szczelne.
Nie należy automatycznie zakładać, że każda standardowa folia stosowana pod fundamentami jest pełnowartościową membraną przeciwradonową. O zastosowaniu konkretnego materiału powinny decydować jego właściwości, dokumentacja producenta i sposób wbudowania w cały układ fundamentu.
Wentylacja podłoża i depresuryzacja pod płytą
Przy większym ryzyku radonowym można dodatkowo wykonać instalację pozwalającą odprowadzać powietrze spod budynku zanim przedostanie się ono do wnętrza.
Jedną z metod jest ułożenie w przepuszczalnej warstwie pod płytą rur perforowanych połączonych z przewodem wyprowadzającym powietrze na zewnątrz. Instalacja może działać w sposób pasywny albo zostać wyposażona w wentylator.
W bardziej rozbudowanych systemach wytwarza się niewielkie podciśnienie pod płytą fundamentową. Dzięki temu powietrze zawierające radon kierowane jest do instalacji odprowadzającej zamiast przez szczeliny do pomieszczeń.
PAA wymienia jako stosowane rozwiązania wentylację gruntu pod budynkiem, obniżanie ciśnienia pod płytą, wentylowaną przestrzeń podpodłogową oraz tzw. studnię radonową.
W nowym domu rozsądne może być przygotowanie przynajmniej elementów umożliwiających późniejsze uruchomienie aktywnej instalacji. Koszt wykonania odpowiednich przewodów podczas robót fundamentowych jest zwykle znacznie mniejszy niż ingerencja w gotową posadzkę.
Jak pozbyć się radonu z istniejącego domu?
Sformułowanie „jak pozbyć się radonu” jest pewnym uproszczeniem. Nie jesteśmy w stanie usunąć naturalnego źródła gazu znajdującego się w gruncie. Możemy natomiast ograniczyć jego napływ i obniżyć stężenie w pomieszczeniach.
Najpierw warto ustalić poziom radonu i znaleźć najbardziej prawdopodobne drogi jego przedostawania się do budynku. Przy niewielkim podwyższeniu wyniku wystarczające mogą być stosunkowo proste działania: poprawa wentylacji, uszczelnienie szczelin, przejść instalacyjnych i połączenia posadzki ze ścianami.
W starych piwnicach trzeba sprawdzić również studzienki, odpływy podłogowe oraz miejsca z odsłoniętym gruntem. PAA rekomenduje m.in. szczelne pokrywy studzienek, syfony w odpływach i uszczelnianie przejść instalacyjnych.
Przy wysokich stężeniach znacznie skuteczniejsze może być wykonanie aktywnej depresuryzacji podposadzkowej, wentylacji przestrzeni podpodłogowej albo studni radonowej. Dobór metody powinien uwzględniać konstrukcję domu, przepuszczalność gruntu i wynik pomiaru.
Po każdym większym działaniu naprawczym pomiar należy powtórzyć. Bez pomiaru kontrolnego nie ma pewności, czy zastosowana metoda rzeczywiście działa. PAA rekomenduje ponowne badanie m.in. po wykonaniu zabezpieczeń ograniczających stężenie radonu oraz po istotnych remontach budynku.
Czy sama wentylacja wystarczy?
Czasami tak, ale nie zawsze.
Zwiększenie wymiany powietrza rozcieńcza radon znajdujący się już w pomieszczeniu. Jeżeli stężenie jest umiarkowane, poprawnie działająca wentylacja może przynieść wyraźną poprawę. Problem pojawia się wtedy, gdy wentylacja wyciągowa jednocześnie powoduje duże podciśnienie w budynku. Może ono zwiększać zasysanie powietrza gruntowego przez nieszczelności fundamentów.
Dlatego nie należy bez analizy montować coraz mocniejszych wentylatorów wyciągowych.
PAA wskazuje, że systemy nawiewne powodujące ograniczenie podciśnienia mogą być korzystniejsze z punktu widzenia ochrony przeciwradonowej.
W domu z wysokim stężeniem najlepszy efekt daje zwykle połączenie kilku działań: ograniczenia napływu radonu z gruntu, uszczelnienia konstrukcji oraz właściwie zbilansowanej wentylacji.
Czy warto zbadać działkę przed budową?
Na terenach o zwiększonym ryzyku radonowym warto rozważyć badanie powietrza gruntowego i przepuszczalności gruntu. Na ich podstawie można określić potencjał radonowy działki i dobrać zakres zabezpieczeń.
Badanie gruntu nie przewidzi jednak z absolutną dokładnością przyszłego stężenia w gotowym domu. Ostateczny wynik będzie zależał również od fundamentów, szczelności konstrukcji i wentylacji.
PAA zaleca ocenę ryzyka już na etapie projektowania, szczególnie na terenach o wyższym potencjale radonowym.
Po zakończeniu budowy warto natomiast wykonać właściwy pomiar radonu wewnątrz budynku. To najlepszy sposób na sprawdzenie, czy zastosowane zabezpieczenia działają zgodnie z założeniami.
Radon w domu - kiedy rzeczywiście warto działać?
Nie ma potrzeby traktować radonu jako powodu do obaw w każdym budynku. Rozsądna kolejność postępowania jest znacznie prostsza: najpierw pomiar, później decyzja o ewentualnych zabezpieczeniach.
Jeśli długoterminowy wynik jest niski, zwykle wystarcza utrzymanie sprawnej wentylacji i szczelności części budynku stykających się z gruntem. Jeśli wartość zbliża się do poziomu odniesienia lub go przekracza, warto przeanalizować źródła napływu i zastosować odpowiednie działania techniczne.
Nie należy też czekać z remontem do momentu osiągnięcia dokładnie 300 Bq/m³. Poziom odniesienia służy przede wszystkim jako punkt orientacyjny dla działań ochronnych. Im niższe długotrwałe narażenie można uzyskać w rozsądny technicznie sposób, tym lepiej.
W przypadku budowanego domu najważniejsza jest natomiast profilaktyka. Szczelna bariera przeciwradonowa, prawidłowo wykonane przejścia instalacyjne i możliwość wentylowania warstwy pod budynkiem są znacznie łatwiejsze do wykonania na etapie fundamentów niż po kilku latach użytkowania domu.
Źródło: Zespół redakcyjny portalu zbudujmydom.pl






